Zapisz swoję ulubione piosenki Grzegorza Turnau

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Senność gęsta jak śnieg i krążąca jak śnieg

zasypuje śnieżnemi płatkami sennemi.
Bezprzyczynny mój dzień,
bezsensowny mój wiek
i te ślady bezładnych moich kroków po ziemi

Jeśli chce mogę spać,
jeśli chce mogę wstać,
siąść przy oknie z gazetą z zeszłego tygodnia.
Albo iść w senność dnia,
wtedy inny nie ja,
siedząc w oknie zobaczy dalekiego przechodnia.

Czy to dobrze, czy źle
tak usypiać we mgle,
szeptać wieści pośnieżne, podzwonne, spóźnione.
Czy to dobrze, czy źle,
snuć się cieniem na tle
kołującej śnieżycy i epoki przyćmionej.

Senność gęsta jak śnieg i krążąca jak śnieg
zasypuje śnieżnemi płatkami sennemi.


Śmierć ptaka to jest

mała śmierć
śmierć ptaka to jest
śmierci część
śmierć ptaka to jest
dla człowieka
mała śmierć
śmierci ćwierć
dziesięć deka.

Śmierć ptaka to jest
koci skok
śmierć ptaka to jest
strzał i mrok
śmierć ptaka to jest
żal niewielki
kres bez łez
oczy jak dwie
snu kropelki.

Dla ptaka to lot
w jądro chmur
dla ptaka to lot
martwych piór
dla ptaka to lot
w którym nie ma
ani drzew
ani rzek
ani nieba.
Nie ma nic.

Śmierć ptaka to jest
kropla krwi
bardzo podobna do twej
kropli krwi
bardzo podobna do twej
otchłań taka
ten sam próg
bramy trwóg
ten sam próg
bramy trwóg
więc nie lekceważ
śmierci ptaka
nie lekceważ.


O te jeziora, co wokół rozlane.

Borów i lasów i ciszy potęga.
To co się kocha, na zawsze zostaje.
Otwarta przed nami do czytania księga.

Zosia w ogrodzie - anielska czy ziemska.
I ta siła zwiewna - stała czy ulotna.
Spojrzał Tadeusz, zgubił się nie wie -
Widział czy się zdawało, że wybraną spotkał.

Gerwazy, Protazy, Kusy albo Sokół
Nie masz zgody mopanku, spory na co dzień
Soplicowie, Horeszkowie, a Moskal na karku.
Dziwnie zadumany Ksiądz Robak Dobrodziej.

Kłócą się i kochają
Polują i ucztują
Nad życie wolność cenią
Godzą się i spiskują

Ksiądz Robak mówi: posprzątać, oczyścić
Dom przygotować - to cnoty przybędzie
A Sędzi na to - zrobić powstanie.
"Ja z synowcem na czele i jakoś to będzie".

Kłócą się i kochają...

Jankielu, twój koncert kogóż nie poruszy,
Dąbrowski urzeczony, wzruszony głęboko.
Młodzi przy szablach - a oddech wstrzymany.
Rok niezapomniany - wolne Soplicowo.

Kłócą się i kochają...

Poloneza czas zacząć podłóg praw pierwszeństwa.
Kochajmy się wszyscy - niech wokół rozbrzmiewa.
Może to ostatni polonez lub pierwszy.
Co nie przyszło łatwo - uszanować trzeba.