We śnie jesteś moja i pierwsza

we śnie jestem pierwszy dla ciebie
rozmawiamy o kwiatach i wierszach
psach na ziemi
i patkach na niebie

we śnie w lasach są jasne polany
spokój złoty i niesłychany
pocałunki zielone jak paproć

albo jesteś egipska królowa
jak miód słodka i mądra jak sowa
a ja jestem dla ciebie jak światło


A te cienie któż zmyje sprzed oczu

twoje usta rzeźbione są zmierzchem
księżyc zaszedł za oczy bezdźwięcznie

i cóż powiem w tej ciszy: że kocham?
Pył zostanie ze skrzydeł motyla
twoje usta rzeźbione są zmierzchem

i znów będą wieczory samotne
i znów będzie ptak gadał dziwaczny
zrywać kwiaty znów będą czyjeś ręce
w oczach które pokochać pragnąłem

a te cienie któż zmyje sprzed oczu
twoje usta rzeźbione są zmierzchem
księżyc zaszedł za oczy bezdźwięcznie.